lut 12 2004

YEAH......My life is perfect :D


Komentarze: 16

tak tak tak!!! Juz po egzaminach :D ah jaka zajebista ulga :p mmmmmmm....wcale nie było tak źle, human tak w miare, ale z mat-przyr nieco gorzej. hehe, ale i tak sie ciesze. Najleprze ze zarówno pierwszego dnia jak i drugiego wylosowałam ten sam numerek i siedziałam w tym samym miejscu. A jaki to był nr?? 7 !! hehe, pytanie tylko czy to moja szczesliwa czy pechowa liczba :p zobaczymy po feriach :p A dzis Kacper miał urodziny. Postanowiłam ze nie bede o tym pisac, ale jednak zmieniam zdanie, bo z tym zwiazana jest czesc naszego dzisiejszego dnia, o którym chce co nie co napisac. A wiec po egzaminach dziesiejszych poszlismy całą paczką (Ja, Dosia, BAsia, Kacper, Janek i Kuba i Piter) do telepizzy, naturalnie z okazji ur Kacpra :) Kupilismy sobie dwie pizze i gawędzilismy ( w sumie bez przerwy o egzaminach :p). Basiunia miała aparat wiec zrobiła kilka zdjęć. Miło było. Naturalnie był ubaw ze zaś duzo jem (:p) hehe!! Poleźlismy potem do fotografa zeby oddac zdjątka do wywołania. Gdzie nastepnie sie udalismy nie bede mówic, jest to inf owiana tajemnicą, przynajmniej na moim blogu :p potem przyleźlismy do biura, musialam isc na zakupy, i tak w kółko lazilismy :p Pierwszy zmyl sie Broniu, musiał do chaty jechac. Potem Kacper i Janek a potem Kuba. Ostatnia BAsia :) a ja polazłam jeszce do biura po czym oddałam zakupy Michalinie i pojechałąm w chate :) siedzialam se przed TV caly czas i cieszylam sie ze jutro ostatni dzien szkoly i FERIE :D ahhh!! nareszcie :D pierwszy tydzien nudy, ale w drugim pojade sobie do Andzi na dwa lub trzy dni i bedzie słodko :D A dzis wieczorem jeszcze próba w kosciele z bierzmowania :p Bosh...masakra :p ale bede na gg ;D jak nie o 21:00 to jak zwykle o 23:00 :p hie hie...

I jak wiadomo w sobotkę mamy walentynki :D jutro w szkóce bedzie lajcik, bo bedą muze puszczac wiec lekcji raczej nie bedzie konkretnych :D niach...ciekawe któż mi w tym roku przysle kartke :D pewnie nie dostane paczki tak jak rok temu od zajebistego wielbiciela, i niestety nie dostane zajebistego prezentu od kochającego mnie chłopaka, bo nie mam chłopaka, ale czuje ze bedzie good :D Andziu Kochanie :* (:p)  a własnie obiecałam Sędzimirkowi, temu świntuchowi ze napisze dla niego wiersz i tu zamieszcze. No wiec prace nad nim trwają ale ostatnio przez te egz nie miałam czasu, dlatego jak tylko bede miała wene napisze go i  zobaczycie go w notce :p hehe, :p Palec szperalec (:p?) niach niach...a boys pilnujcie sie tam na tej Litwie , tak co mi cali przyjedziecie a nie z wyżyganymi flakami :p hehe zartuje :D i jakis prezent z Litwy chce widziec :D no!

A dla formalnosci i naturalnie ze "szczerego serca" życzenia dla Kacpra - wszystkiego najlepszego cfaniaczku nasz, ile to latek juz masz?? 16 na karku, Kacper sie starzejesz, ale dobrze wyglądasz bo pizzy dużo nie jesz :p szczescia zdrowia i Slodyczy, tego Ci Paulinka życzy :*  hie hie...i jeszcze fajnej laski za młodości, dobrej baby (żony) w późnej starosci :p

Naturalnie wiem ze Kcper tego nie przeczyta bo nie zagląda na mojego bloga, ale zeby nie było ze jestem jednyną osobą która na swoim blogu czegos dla niego nie napisała....stworzyłam ten wierszyk :) Podoba sie?? hehe, komentujcie obficie :p narazicho :D

paskudna_paulinka : :
12 lutego 2004, 16:50
blee...blee... jestem pierwsza jupi... fajnie to se napisałaś...hahaha... ależ może zajrzy... mam nadzieje że pójdziesz na tego koncerta... myśle że powiesh mi wieczorem... pozdro @ll :**

Dodaj komentarz